barbarella2217 blog

Twój nowy blog

Ja

Brak komentarzy

Życie, tak trudne, bolesne
Życie, to ścieżka nie łatwa
Życie, zmagania jak morze bezkresne
Ja- samotna tratwa
Spadanie…i wzloty
Upadając: kalectwo długotrwałe
Podnosząc się; zwierciadło- „Kto Ty”? …
Żyjąc, znasz wielu
Pomogą, poradzą
Gdy brak ich Przyjacielu
Do ruiny doprowadzą
Iskra nadzieji zbyt rzadko tu gości
Uciekam od ludzi, sama się karzę
W pośpiechu wciąż szukając miłości
Nie każdemu jest dana- dostają ją w darze
Gdy przyjdzie mi zgasnąć… chociaż Ty zapłacz
Życie jest trudne, bolesne, nie łatwe
Dlaczego dopada mnie ta rozpacz (?)
Życie jest… życiem- każdy ma swoją tratwę…

 


.

Brak komentarzy



Przychodzi i odchodzi
Huśtawka radości i smutku
Za nos ciągle wodzi
By nie dać zapomnieć o sobie tak pomalutku
Raz płaczę łzami prosto z serca
Innym razem śmieję się, ale niezbyt szczerze
Zdrowy rozsądek ciągle utwierdza
Bo w bezkresne szczęście chyba nie wierzę
Choć już jest dobrze
Jest coraz lepiej, w oka mgnieniu
Gdy bywam sama
W smutnym chowam się cieniu…

cos

Nastał nowy czas,
 może trochę leniwy
Smutek nareszcie trochę zgasł
Nie ma już łez i żałosnej gonitwy
Coś mnie optymistycznie nastraja
Rośnie i żyje we mnie
Czuję jak swą siłę miłości podwajam
Nie smucę się już daremnie
TO daje mi odwagę niezmierną
By lepsze jutro widzieć
Wydobywam z siebie postać odmienną
Teraz z radości chcę krzyczeć!
Kolejny raz los dał mi szansę
Kiedy to cieszyć będzie mnie życie
Cieszę się tym losu Awansem
I z uśmiechem będę budzić się dziś o świcie



Jak widmo pokrętne
Coraz bardziej obojętne
Bez życiowego natchnienia
I bez marzeń spełnienia
Ubieram jak codzień swą Maskę
By obudzić się z tłumionym wrzaskiem
Aby ludzie widzieli pozory
I nie dostrzegli Tej, co we mnie siedzi zmory
Jak długo jeszcze muszę oszukiwać
By uznanie znajdywać?
Pozornie się do wszystkich uśmiechać
Nie mówiąc o wszystkich serca grzechach…
Patrząc w lustro, nie poznaję osoby Tej
A Ona patrzy i pogania- A teraz się kurwa śmiej!
- tak ma już być i nie zmienisz tego
- nikt cię nie zrozumie, nie zmienisz niczego!
-Tkwij sobie dalej, w tej marnej powłoce
Czy ja komuś naprawdę tak bardzo zaszkodzę?
Chcę wyznać światu całemu
Że nie chcę się już podporządkowywać niczemu…………..

łza

Cisza…

Brak komentarzy
 Cicho…
Zapadł mrok
Dookoła szept ciszy
Nie otworzę wrot
Już nic się nie liczy
Tylko cisza
Ze wsząd ogarnia
Jak marzeń zgliszcza
Bezlitosnego trwania
Samotnie przemierzam
Każdy dzień
Może sama smutek stwarzam?
Tak chyba jest… Tak. Wiem…

a

Łzy

Brak komentarzy
Są łzy co jak ogień palą
Są łzy co nigdy nie wysychają
Są myśli, co źle podpowiadają
Są obietnice, co w niwecz się obracają
Marne jestestwo losu mego
Nie potrafi pojąć wszystkiego
Znaleźć choć ukojenia drobnego
By życie w końcu, było smaku słodkiego
Tęsknię, pragnę, szukam
Do pustych drzwi jednak często pukam
Serce na sto kawałków potłukłam
A żadnego przyjaciela przecież nie odrzucam….
A jednak sama… z myślami
dalej mocuję się z Tymi drzwiami
Czując się jak za kratami
Podążam w głowie tylko, za marzeniami…

łezka

Bumerang….

Brak komentarzy
Kiedy czasem myślę, że jest w porządku
Uśmiech gości na mej twarzy
Wtedy przypominam sobie o rozsądku
- przecież mnie można tylko marzyć…
Wracają te odmy, nęcące mą głowę
i wiercą, dręczą, ranią, bolą
Nie wierzę jednak w żadną życia odnowę
Choć to nie jest mojej myśli wolą…
Czuję się niewidzialna
Bardziej niż wiart unoszony wysoko
niczym postać z otchłani- astralna
Gdzie nie dostrzega mnie żadne ludzkie oko
Unoszona w tym bezdechu rzeczywistości
Dryfuję samotnie przez mój losu byt
Nikt nie chce mnie ściągnąć z Tej wysokości
Aż zlecę i będzie po mnie tylko krótki zgrzyt…

spadanie

Czymże jest czas, który bezustannie goni Nas?
Czymże jest Droga, gdy w sercu lęk i trwoga?
Czymże są słowa wypowiedziane, gdy każde wydaje się takie same?
Gdzie szukać w bólu ukojenia, gdy wokół siła osamotnienia?
Jak oderwać się z ciasnej klatki ciała, gdy Dusza tak mała się stała?
Pytań tak wiele, choć czasu tak mało…
Odpowiedzi szukając i tracąc szczęscie
W którym trwać by się chcialo…
Kiedy nadejdzie ta dobra Wróżka z lśniącą powłoką?
Odkryje w sumieniu ciemną zasłonę, która spowiła oko…
Trwając w tej ciszy, nie uronię już łzy
Tylko wołając w otchłani…
Pragnę,
By spełniły sie moje sny…

smutek

  • RSS